
15 marca. Taką datę zobaczyłem na wydruku, który przyniosła mi studentka zarządzania — termin złożenia pracy w dziekanacie. Rozmawialiśmy 2 lutego. Sześć tygodni, dwa rozdziały teoretyczne do przepisania, badania ankietowe „w trakcie” (czyli: 11 wypełnionych ankiet) i bibliografia licząca cztery pozycje, z czego dwie to blogi. Zapytałem, gdzie ma harmonogram. Pokazała kalendarz w telefonie z jednym wpisem: „PRACA – oddać”. To wszystko. I wiesz co? To najczęstszy scenariusz, jaki widzę od lat.
Ten artykuł jest o czymś, co brzmi nudno, a decyduje o wszystkim: o harmonogramie pisania pracy dyplomowej. Nie o motywacji, nie o „technikach pisania”, nie o pomodoro. O zwykłej tabelce z datami, która — jeśli zrobisz ją porządnie — oszczędzi ci trzech nieprzespanych nocy, jednej awantury z promotorem i mniej więcej pół oceny na dyplomie.
Czytaj dalej „Drobne detale, duże efekty: harmonogram pisania pracy dyplomowej”









